Złoto złapało oddech. Słabsza gospodarka USA znów wspiera kruszec
Po kilku tygodniach korekty rynek złota dostał wreszcie impuls do odbicia. Początek tygodnia upływał jeszcze pod znakiem presji spadkowej i obrony psychologicznej bariery 4000 USD za uncję, ale słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy zmieniły krótkoterminową narrację. Złoto ponownie wróciło powyżej 4100 USD, a inwestorzy zaczęli ograniczać oczekiwania dotyczące kolejnych podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.

To był tydzień, w którym rynekprzypomniał sobie, że Fed nie może patrzeć wyłącznie na inflację. Jeszcze kilkadni wcześniej dominowało przekonanie, że amerykański bank centralny pozostaniejastrzębi na dłużej, a scenariusz podwyżek stóp procentowych w kolejnychmiesiącach będzie coraz bardziej realny. Dla złota był to czynnik negatywny,ponieważ wyższe stopy i mocniejszy dolar zwiększają atrakcyjność aktywówoprocentowanych, a jednocześnie podnoszą koszt alternatywny posiadania kruszcu.
Czerwiec był dla złota trudnymmiesiącem. Metal zaliczył serię spadkowych tygodni, a inwestorzy finansowiwyraźnie ograniczali ekspozycję na kruszec. W takim otoczeniu poziom 4000 USDzaczął pełnić rolę ważnej strefy psychologicznej. Rynek przetestował ją powcześniejszej fali wyprzedaży, ale nie doszło do trwałego załamania. Przeciwnie– słabsze dane makroekonomiczne z USA szybko przywróciły kupujących.
Słabszy rynek pracy zmienia oczekiwaniawobec Fed
Najważniejszym wydarzeniem tygodnia byłapublikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. Zatrudnienie poza rolnictwemwzrosło w czerwcu wyraźnie słabiej od oczekiwań, a wcześniejsze dane zostałyzrewidowane w dół. Dla rynku był to sygnał, że gospodarka USA może tracićimpet, a Fed będzie miał mniej przestrzeni do dalszego zacieśniania politykipieniężnej.
Reakcja była bardzo szybka.Prawdopodobieństwo najbliższej podwyżki stóp procentowych spadło, dolar osłabiłsię, a złoto zyskało ponad 2% w trakcie sesji. To klasyczny mechanizm: immniejsze oczekiwania na wzrost stóp, tym większa atrakcyjność aktywów, którenie wypłacają odsetek, ale chronią wartość kapitału w środowisku niepewności.
Warto jednak podkreślić, że jednosłabsze wskazanie z rynku pracy nie kończy dyskusji o kierunku polityki Fed.Inflacja nadal pozostaje problemem, a bank centralny będzie musiał balansowaćmiędzy ryzykiem zbyt wysokiej dynamiki cen a ryzykiem spowolnieniagospodarczego. Z punktu widzenia złota to oznacza podwyższoną zmienność. Każdykolejny odczyt inflacji, zatrudnienia czy aktywności gospodarczej możeprzesuwać oczekiwania rynku w jedną lub drugą stronę.
Dolar ponownie wspiera złoto
Drugim kanałem, przez który słabe dane zUSA przełożyły się na rynek metali szlachetnych, był kurs dolara. Amerykańskawaluta osłabiła się po publikacji danych z rynku pracy, co poprawiłoatrakcyjność złota dla inwestorów spoza USA. Złoto jest wyceniane w dolarze,więc słabszy dolar automatycznie obniża jego relatywną cenę dla kupującychposługujących się innymi walutami.
To ważny element całej układanki. Wostatnich miesiącach złoto coraz częściej reagowało nie tylko na same decyzjeFed, ale przede wszystkim na zmianę oczekiwań wobec realnych stóp procentowychi siły dolara. Gdy rynek zakładał bardziej jastrzębią politykę, kruszecpozostawał pod presją. Gdy dane makroekonomiczne pokazały słabość gospodarki,złoto natychmiast odzyskało część utraconego gruntu.
Na tym etapie trudno jednakjednoznacznie ogłosić koniec korekty. Odbicie po słabych danych z USA jestważne, ale rynek potrzebuje potwierdzenia w kolejnych publikacjach. Jeżelinastępne dane również będą wskazywać na spowolnienie, inwestorzy mogą zacząćmocniej wyceniać scenariusz łagodniejszej polityki Fed. Jeżeli jednak inflacjaokaże się uporczywa, a Fed utrzyma twardą komunikację, złoto może pozostać wszerokiej konsolidacji.
Banki centralne nadal kupują
Najważniejszy kontrast obecnego rynkupolega na różnicy między zachowaniem kapitału krótkoterminowego a strategiąbanków centralnych. Fundusze i inwestorzy spekulacyjni reagują na bieżące dane,zmiany oczekiwań wobec Fed i ruchy dolara. Banki centralne patrzą znaczniedalej.
Według najnowszych danych World GoldCouncil banki centralne pozostają aktywnymi nabywcami kruszcu. W majuzwiększyły rezerwy netto o 41 ton, a wśród największych kupujących znalazły sięPolska i Chiny. Narodowy Bank Polski kontynuuje strategię zwiększania udziałuzłota w aktywach rezerwowych i zbliża się do celu 700 ton.
To bardzo istotny sygnał.Krótkoterminowa korekta ceny nie zmienia faktu, że złoto pozostaje jednym znajważniejszych aktywów rezerwowych w globalnym systemie finansowym. Bankicentralne kupują kruszec nie po to, by zarobić na krótkoterminowej zmianie ceny,ale aby dywersyfikować rezerwy, ograniczać zależność od walut fiducjarnych iwzmacniać wiarygodność finansową państwa.
W tym sensie obecna sytuacja pokazujedwie warstwy rynku. Pierwsza to codzienna zmienność, napędzana przez danemakroekonomiczne, dolara i oczekiwania dotyczące stóp procentowych. Druga todługoterminowy trend, w którym złoto odzyskuje znaczenie jako aktywostrategiczne, niezależne od decyzji pojedynczego banku centralnego czy sytuacjipolitycznej w jednym kraju.
Geopolityka na drugim planie, trend nazłocie niezmienny
Geopolityka i rynek ropy pozostająważnym tłem, choć w tym tygodniu zeszły na drugi plan. Niższe napięcie wokółrozmów USA–Iran i spadek cen ropy ograniczyły część premii geopolitycznej wzłocie. Jednocześnie tańsza ropa zmniejsza presję inflacyjną, a więc takżeargumenty za bardziej agresywną polityką Fed.
Rynek złota pozostaje dziś silnieuzależniony od Fedu, dolara i danych z USA. Odbicie powyżej 4100 USD po kilkutygodniach spadków pokazuje jednak, że popyt nie zniknął, a niższe poziomynadal przyciągają kupujących.
Fundamenty pozostają bez zmian: bankicentralne nadal kupują złoto, zadłużenie największych gospodarek jest wysokie,a ryzyko walutowe i geopolityczne nie znika. Krótkoterminowo złoto możepozostawać zmienne, ale długoterminowe argumenty za jego obecnością wportfelach i rezerwach państwowych pozostają silne.
Michał Tekliński – ekspert rynku złota z ponad dekadą doświadczenia wbranży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych, a wGoldsaverze jest głównym analitykiem. Wytrawny obserwator geopolityki igospodarki.
O GrupieGoldenmark
Grupa Goldenmark(właściciel Goldsaver) to wiodący na polskim rynku dystrybutor metaliszlachetnych. W ciągu 15 lat działalności firma dostarczyła Polakom ponad 600tys. uncji (ok. 20 ton) fizycznego złota. Posiada 24 salony premium wnajwiększych miastach Polski.



.jpg)


