Złoto w kleszczach silnego dolara i geopolitycznej niepewności. Czy jastrzębi Fed zakończy rajd kruszcu?
Rynek złota otwiera tydzień pod znakiem wyraźnej korekty, wywołanej ofensywą amerykańskiej waluty i gasnącymi nadziejami na szybkie obniżki stóp procentowych w USA. W obliczu impasu w rozmowach pokojowych w Islamabadzie i jastrzębiej retoryki Fed, złoto po raz kolejny staje się papierkiem lakmusowym globalnego strachu i walki o płynność.

Poniedziałkowe otwarcie rynków przynosi korektę cen kruszcu. Złoto spadło poniżej 4730 USD za uncję, reagując na umocnienie dolara oraz gasnące nadzieje inwestorów na rychłe obniżki stóp procentowych w USA. Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark, wskazuje na splot czynników geopolitycznych i makroekonomicznych, które definiują obecny krajobraz inwestycyjny.
– Dzisiejsze spadki to wynik silniejszego dolara i rosnących rentowności obligacji. Rynek zaczyna wyceniać scenariusz, w którym Fed, zamiast obniżać stopy, może je utrzymać na wysokim poziomie lub nawet podnieść, co potwierdzają ostatnie „Fed Minutes” (prawdopodobieństwo 50/50). Dodatkowo, weekendowy impas w rozmowach pokojowych w Islamabadzie sprawia, że premia za ryzyko geopolityczne wciąż jest obecna, ale inwestorzy krótkoterminowi realizują zyski – komentuje Michał Tekliński.
Ekspert podkreśla jednak, że fundamenty pozostają wyjątkowo silne.
– Raport WGC „Anatomia upadku” przypomina, że złoto to najpłynniejsze aktywo, po które sięga się w sytuacjach podbramkowych (margin calls). Jednocześnie 70% banków centralnych uznaje geopolitykę za ryzyko nr 1, co widać w działaniach NBP (mamy już 583 tony złota) czy „Złotym Gambicie” Francji, która zrepatriowała 2,4 tys. ton kruszcu z USA, przy okazji księgując 15 mld euro zysku – dodaje.
Złoty Gambit Francji: repatriacja i miliardowy zysk
Bank Francji (Banque de France) zakończył właśnie historyczną operację. Sprowadzenie 2437 ton złota z Nowego Jorku do paryskiego skarbca La Souterraine nie było tylko ruchem logistycznym.
Wykorzystując rekordowe ceny, Francja przeprowadziła swapy sztabek, realizując przy tym zysk księgowy rzędu 15 mld dolarów i wymieniając przy okazji stare, niespełniające standardów sztabki (tzw. legacy gold) na nowe.
– Francja wykonała majstersztyk finansowy. Dzięki swapom przy rekordowych cenach złota, nie zmieniając fizycznej ilości kruszcu w rezerwach, zrealizowała ogromny zysk księgowy. To potężny zastrzyk gotówki dla budżetu, przy jednoczesnym wzmocnieniu bezpieczeństwa narodowego poprzez fizyczne sprowadzenie kruszcu do kraju – wyjaśnia ekspert Grupy Goldenmark.
Aktywność NBP i Chin
Polska i Chiny pozostają liderami po stronie popytowej. NBP dokupił kolejne 13 ton złota, zwiększając rezerwy do około 583 ton. Z kolei Ludowy Bank Chin kontynuuje zakupy od 17 miesięcy bez przerwy.
– To jasny sygnał: banki centralne odchodzą od dolara, szukając twardych aktywów. Fakt, że Turcja musiała w marcu „zmonetyzować” część swoich rezerw (118 ton) poprzez swapy, by bronić liry, tylko potwierdza, że złoto to jedyna ostateczna polisa ubezpieczeniowa państwa – podkreśla Michał Tekliński.
W tym kontekście Narodowy Bank Polski dokupujący kolejne tony złota działa zgodnie z globalnym trendem dywersyfikacji. Dla banków geopolityka jest dziś ryzykiem nr 1, a złoto – jedyną walutą, której nikt nie może „wyłączyć”.
Anatomia korekty i złoto jako „źródło gotówki”
Według najnowszego raportu Światowej Rady Złota “Anatomia upadku”, marcowe turbulencje były największymi od 2013 roku, ale ich przyczyna nie leżała w słabości kruszcu. WGC wskazuje na zjawisko, które obserwowaliśmy już w 2008 i 2020 roku.
Model atrybucji GRAM potwierdza, że złoto stało się „źródłem gotówki pierwszego wyboru”. Inwestorzy masowo zamykali pozycje na kruszcu nie z braku wiary w jego wartość, ale by uzupełnić depozyty zabezpieczające (margin calls) w innych, tracących klasach aktywów.
- Dodatkową presję wywarły odpływy z funduszy ETF oraz gwałtowny wzrost rentowności obligacji, co podniosło koszt alternatywny trzymania kruszcu. To dowód na niezwykłą płynność złota, która ratuje system w chwilach kryzysu - dodaje ekspert Goldsaver i Goldenmark.
Geopolityczny priorytet banków centralnych
Badanie Central Banking Publications przeprowadzone wśród blisko 100 banków centralnych ujawnia zmianę paradygmatu: 70% instytucji uznaje napięcia geopolityczne za swoje główne ryzyko.
Widzimy to w działaniach NBP, który dokupił kolejne tony kruszcu, dążąc do celu 700 ton. Jednocześnie zaufanie do dolara jest wystawiane na próbę – amerykańska waluta straciła ponad 12% do koszyka głównych walut w ciągu ostatniego roku.
- Choć 80% zarządzających wciąż trzyma się dolara, to fizyczne złoto (co pokazuje przykład repatriacji 2,4 tys. ton kruszcu przez Francję) staje się gwarantem suwerenności finansowej. Trend dywersyfikacji w stronę złota jest nieodwracalny - wyjaśnia Michał Tekliński.
Wschód wyznacza standardy
Rewolucja w Indiach – odejście od londyńskiego benchmarku LBMA oraz dopuszczenie kontraktów terminowych jako zabezpieczenia ETF-ów – to próba zwiększenia płynności operacyjnej.
Jednak, jak zaznacza ekspert Goldsavera i Goldenmark, niesie to ze sobą ryzyko kontrahenta i tzw. „papierowego złota”. Centrum decyzyjne rynku przesuwa się na Wschód, gdzie fizyczny metal jest ceniony wyżej niż obietnice na papierze.
- Obecna sytuacja na rynku złota to wypadkowa dwóch potężnych sił: politycznego rozejmu oraz głębokich zmian strukturalnych w zarządzaniu światowymi rezerwami. Choć cena kruszcu oscyluje wokół 4750 USD za uncję, marcowa korekta – największa od 2013 roku – dostarczyła nam kluczowych danych o kondycji globalnego systemu finansowego – podsumowuje Michał Tekliński.
*****
Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark
Ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka i należy do kluczowych ekspertów firmy. Prywatnie wytrawny obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.
O Goldsaver
Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach, który w ciągu 15 lat działalności dostarczył Polakom ponad 600 tys. uncji, czyli około 20 ton fizycznego złota.







