Zawirowania wokół ropy, zwrot w polityce Fed i repatriacja złota
Za nami kolejny dynamiczny tydzień na globalnych rynkach finansowych i surowcowych. Kluczowym wydarzeniem ostatnich dni była niespodziewana decyzja amerykańskiej Rezerwy Federalnej, która po raz pierwszy od ponad trzech lat podniosła stopy procentowe. Równolegle na świecie narastają obawy o bezpieczeństwo dostaw surowców energetycznych, a poszczególne banki centralne zintensyfikowały dyskusję wokół repatriacji rezerw złota.

Pierwsza od 2023 roku podwyżka stóp procentowych w USA
Podczas wrześniowego posiedzenia Federalny Komitet do spraw Otwartego Rynku (FOMC) podjął jednomyślną decyzję o podniesieniu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych o 25 punktów bazowych. Jest to pierwsza podwyżka od lipca 2023 roku.
Główną motywacją Fedu, pod przewodnictwem Kevina Warsha, jest konieczność ustabilizowania wciąż nieopanowanej inflacji oraz ustabilizowania rentowności obligacji skarbowych, których 18-letnie szczyty wzbudzają rosnące obawy rynków. Decyzja zapadła mimo silnej presji ze strony środowisk politycznych. Ostra reakcja ze strony prezydenta Donalda Trumpa pojawiła się natychmiast – wzywał on do radykalnego obniżenia stóp (nawet do poziomu 1% lub niżej).
Reakcja rynków metali szlachetnych była dynamiczna. Po ogłoszeniu decyzji kurs złota odnotował chwilowy spadek o ponad 100 dolarów, jednak kruszec niezwykle szybko odrobił straty i ustabilizował się na wysokim poziomie w okolicach 4400 USD za uncję. Wyższe stopy procentowe teoretycznie podnoszą koszt alternatywny posiadania metali szlachetnych, jednak inwestorzy wciąż traktują złoto jako skuteczny hedge (zabezpieczenie) przed ryzykiem systemowym, niepewnością geopolityczną oraz narastającym długiem państwowym.
Swoje stopy procentowe podniósł też Bank Japonii, osiągając tym samym najwyższy od 31 lat poziom. Decyzja ta, jak również późniejsze słowa prezesa Kazuo Uedy, sprawiły, że ceny złota w piątek kontynuowały wzrosty.
Napięcia na rynku ropy i poszukiwanie alternatyw
Minione dni przyniosły również spore zawirowania na rynku ropy naftowej. Po ataku houtich na saudyjski rurociąg lądowy i wstrzymaniu przesyłu surowca, ceny ropy chwilowo przekroczyły granicę 100 dolarów za baryłkę. Mimo uspokajających komunikatów ze strony przedstawicieli USA o „krótkoterminowym charakterze awarii”, niezależni analitycy wskazują, że naprawa infrastruktury może potrwać wiele tygodni.
Problem z dostawami z Bliskiego Wschodu rzutuje również na europejski rynek paliw. Jak podają media, zakłócenia w transportach od Saudi Aramco skłoniły m.in. polski koncern Orlen do pilnego poszukiwania alternatywnych dostawców ropy (m.in. z Morza Północnego, amerykańskiej WTI Midland oraz kazachskiej CPC Blend). Sytuację dodatkowo komplikuje przegłosowanie przez Izbę Reprezentantów USA ustawy umożliwiającej nałożenie do 100% ceł na państwa kupujące rosyjską ropę i gaz.
Fala repatriacji złota – bezpieczeństwo ponad płynność
Na rynku bankowości centralnej coraz silniej akcentowany jest trend fizycznego przenoszenia rezerw złota do skarbców macierzystych państw. W obliczu tzw. „weaponizacji dolara” (wykorzystywania waluty i sankcji finansowych jako narzędzia nacisku) oraz rosnącej niepewności geopolitycznej, banki centralne przedkładają fizyczne bezpieczeństwo nad płynność zagranicznych depozytów.
W hiszpańskim środowisku eksperckim i politycznym coraz głośniej mówi się o wycofaniu rezerw złota ze Stanów Zjednoczonych. Bank Hiszpanii (posiadający ok. 281-289 ton złota) do tej pory zasłaniał się klauzulą poufności, jednak analitycy podkreślają, że sprowadzenie kruszcu do kraju wpisywałoby się w strategię autonomii UE.
Bank Rezerw Indii (RBI) realizuje proces repatriacji na dużą skalę. Podczas gdy jeszcze w marcu 2023 r. w kraju przechowywano 37% rezerw, obecnie na terytorium Indii znajduje się już blisko 77% (ok. 680 ton z łącznych 880,5 ton).
Działania te wpisują się w szerszy ruch – po całkowitym zgromadzeniu rezerw u siebie przez Francję czy sprowadzeniu złota przez Holandię z Nowego Jorku do Londynu.
Rozwój sytuacji wyraźnie wskazuje na rosnący brak zaufania do dotychczasowej architektury finansowej Zachodu. Posiadanie fizycznego kruszcu we własnych skarbcach staje się dla państw kluczowym filarem suwerenności i gotowości na ewentualne kryzysy.
Inwestorzy szukają twardych aktywów
Niepokój o stabilność walut fiducjarnych wyrażają nie tylko instytucje państwowe, ale i znani inwestorzy rynkowi. Michael Burry – znany z przewidzenia kryzysu z 2008 roku – zadeklarował na swoim Substacku lokowanie kapitału w wino klasy premium. Uważa on to aktywo za ochronę przed osłabieniem dolara oraz potencjalnymi wstrząsami systemowymi, które w najbliższych latach mogą wywołać rozwój sztucznej inteligencji oraz komputerów kwantowych.
*****
Michał Tekliński – ekspert rynku złota z ponad dekadą doświadczenia w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych, a w Goldsaverze jest głównym analitykiem. Wytrawny obserwator geopolityki i gospodarki.
O Grupie Goldenmark
Grupa Goldenmark (właściciel Goldsaver) to wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych. W ciągu 15 lat działalności firma dostarczyła Polakom ponad 600 tys. uncji (ok. 20 ton) fizycznego złota. Posiada 24 salony w największych miastach w Polsce.





