Ekspert rynku złota komentuje: Złoto koryguje do 4575 USD
Piątkowe otwarcie rynków przyniosło techniczną korektę cen kruszców – złoto osunęło się w okolice 4575 dolarów za uncję. To bezpośrednia reakcja na silniejszego dolara i jastrzębie sygnatury z amerykańskiej gospodarki.
Opublikowano
15/5/2026

Autorzy
tel: +48 666 927 999
email: marcin.obloza@goldenmark.com
Piątkowe otwarcie rynków przynosi wyraźną presję na wycenę metali szlachetnych. Cena złota osunęła się w okolice 4575 dolarów za uncję, notując tygodniową stratę. Rynek dynamicznie reaguje na publikację fatalnych danych o amerykańskiej inflacji producenckiej (PPI), która w kwietniu wzrosła o 1,4% (aż 6% r/r) oraz gwałtowny skok inflacji konsumenckiej (CPI) do poziomu 3,8%.
– Złoto znajduje się obecnie w fazie chwilowej korekty rynkowej. Dzisiejsze zejście notowań poniżej granicy 4600 dolarów to bezpośrednia, techniczna reakcja na nową nominację Kevina Warsha na stanowisko przewodniczącego Fed oraz to, jak giełdy wyceniają obecnie potencjalne ruchy na stopach procentowych – a rynki w najbliższym czasie po prostu nie spodziewają się ich obniżek. W efekcie dolar amerykański uległ wyraźnemu wzmocnieniu, co naturalnie wywarło presję sprzedażową na królewski metal. Pozycja amerykańskiej waluty poprawiła się również w wyniku oficjalnych, całkiem pozytywnych komunikatów, jakie napłynęły po spotkaniu prezydenta Donalda Trumpa z przywódcą Chin, Xi Jinpingiem. Z Wall Street leci jednak jasny sygnał: szanse na obniżki stóp w USA w tym roku spadły do zaledwie 3%. Choć wysoki koszt pieniądza uderza w złoto krótkoterminowo, to wchodzimy w głęboki scenariusz stagflacyjny, który w dłuższej perspektywie historycznej zawsze faworyzował aktywa fizyczne – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.
Analityk zwraca uwagę na tektoniczne, strukturalne przesunięcia w globalnym handlu złotem fizycznym.
– Mamy do czynienia z bezprecedensowym, 285-procentowym skokiem eksportu złota ze Stanów Zjednoczonych, głównie w kierunku Azji. Po tym, jak administracja Donalda Trumpa wycofała się z planów nałożenia ceł na kruszec, nowojorskie skarbce giełdowe COMEX, w których zgromadzono rekordowe w historii 1350 ton metalu, zaczęły gwałtownie topnieć. Banki masowo wywożą sztabki, które po przetopieniu w Szwajcarii trafiają bezpośrednio do Chin i Hongkongu, aby zaspokoić tamtejszą, międzypokoleniową gorączkę złota. Podobną ucieczkę od dolara widać na poziomie instytucjonalnym. Kolejny, 18. miesiąc z rzędu zakupów przez Ludowy Bank Chin oraz konsekwentne powiększanie rezerw przez Narodowy Bank Polski pokazują, że państwa wyciągnęły wnioski z zamrożenia rosyjskich aktywów. Złota, w przeciwieństwie do walut fiat, nikt nie może „wyłączyć” jednym przyciskiem - podsumowuje Michał Tekliński.






