Czy prognozy Banku Światowego ostudzą „gorączkę złota”?
Rynek metali szlachetnych znajduje się w punkcie zwrotnym. Podczas gdy inwestorzy indywidualni i instytucjonalni coraz śmielej spoglądają w stronę złota i srebra, najnowszy raport Banku Światowego (Commodity Markets Outlook) kreśli fascynujący, choć niejednoznaczny scenariusz na najbliższe lata.

- Mamy do czynienia z prognozą, która elektryzuje rynek. Z jednej strony Bank Światowy widzi srebro po 70 dolarów i złoto na historycznych szczytach w 2026 roku, z drugiej – ostrzega przed przyszłoroczną korektą. To sygnał dla inwestorów: metale szlachetne to dziś konieczność w portfelu, ale musimy być gotowi na turbulencje, które wywoła droga energia i walka banków centralnych z inflacją - komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.
Najważniejsze wydarzenia na rynku metali szlachetnych:
- Rekordowe prognozy: Mediana analityków ankietowanych przez Reutersa przewiduje cenę złota na poziomie 4916 USD/oz w 2026 r. To najwyższy poziom optymizmu od 2012 roku.
- Historyczna zmiana w rezerwach: W 2026 roku po raz pierwszy łączna wartość złota w światowych bankach centralnych stała się wyższa niż wartość posiadanych przez nie obligacji skarbowych USA. To dowód na postępującą utratę zaufania do dolara.
- Presja inflacyjna: Bank Światowy ostrzega przed 24-procentowym wzrostem cen energii w 2026 roku, co może opóźnić obniżki stóp procentowych i wywoływać okresowe korekty cen złota (jak ostatni spadek poniżej 4600 USD).
- Aktywność Turcji: Bank Centralny Turcji w zaledwie dwa tygodnie zwiększył swoje rezerwy o ponad 36 ton, wykorzystując operacje swapowe do stabilizacji krajowej liry.
Prognozy Banku Światowego:
- Rekordowy rok 2026: Prognozowany przez Bank Światowy wzrost cen złota o 37% i srebra o 76% (średnio do 70 USD/oz). Cały indeks metali szlachetnych ma osiągnąć najwyższy poziom w historii.
- Kontrowersja: Bank Światowy przewiduje spadek cen złota o 9% w 2027 r., co zaprzecza rynkowym prognozom o długoterminowej hossie do 10 tys. USD w 2030 r.
- Fundamenty popytu: Zakupy banków centralnych pozostaną kluczowym wsparciem, ale wysokie ceny zaczną "dusić" popyt w branży jubilerskiej.
- Srebro surowcem krytycznym: Rosnące zużycie w przemyśle (AI, zielona energia) pogłębi deficyt srebra i platyny, co czyni te metale wyjątkowo atrakcyjnymi.
Komentarz tygodnia Michała Teklińskiego, eksperta rynku złota Goldsaver i Goldenmark
Ostatnie dni ubiegłego miesiąca na rynku złota przyniosły pewne zaskoczenie – 28 kwietnia cena kruszcu spadła poniżej poziomu 4600 dolarów za uncję, potem nieco przekroczyła ten pułap i przez majówkę utrzymywała się w okolicy 4600 USD/oz. Choć dla części inwestorów krótkoterminowych może to być sygnał do niepokoju, głębsza analiza fundamentów sugeruje, że mamy do czynienia jedynie z techniczną korektą w drodze po nowe szczyty.
Głównym czynnikiem hamującym złoto jest obecnie „wyższa inflacja na dłużej”. Raport Banku Światowego Commodity Markets Outlook prognozuje wzrost cen energii aż o 24% w ciągu 2026 roku. Paradoksalnie, złoto, które jest tradycyjną ochroną przed inflacją, staje się jej „ofiarą” w ujęciu polityki monetarnej – wyższa inflacja zmusza banki centralne (w tym Fed) do utrzymywania wysokich stóp procentowych, co wzmacnia dolara i wywiera presję na ceny kruszców.
Mimo to, optymizm wśród inwestorów pozostaje rekordowy. Mediana prognoz Reutersa na 2026 rok to aż 4916 dolarów za uncję – najwięcej od czternastu lat. Dlaczego? Ponieważ po raz pierwszy w historii wartość złota w rezerwach banków centralnych przewyższyła wartość amerykańskich obligacji skarbowych.
Banki centralne traktują kruszec jako jedyne pewne aktywo w obliczu niestabilności dolara i rosnącego zadłużenia USA, zatem konsekwentnie zwiększają swoje rezerwy kruszcu. Tu jako ciekawostkę warto przytoczyć przykład Banku Centralnego Turcji, który w 2 tygodnie zwiększył swoje zasoby o 36,4 tony w wyniku zamykania operacji swapowych.
Czy prognozy Banku Światowego ostudzą „gorączkę złota”?
Bank Światowy prognozuje, że rok 2026 będzie rekordowy dla całego sektora. Średnie ceny metali szlachetnych mają wzrosnąć o 42% rok do roku, osiągając najwyższy poziom w historii. Samo złoto ma podrożeć o ok. 37%, znajdując silne oparcie w niepewności geopolitycznej oraz zakupach banków centralnych. Co ciekawe, mimo wysokich cen, Bank Światowy przewiduje, że wydobycie w kopalniach pozostanie stabilne, a podaż z recyklingu (stanowiąca 30% rynku) spowolni, co może dodatkowo wywierać presję wzrostową na ceny.
Najbardziej zaskakującym elementem raportu jest prognoza na 2027 rok, przewidująca 9-procentowy spadek cen złota. Teza ta stoi w jaskrawej sprzeczności z rynkowymi prognozami najodważniejszych analityków, którzy wieszczą marsz w kierunku 10 tys. dolarów za uncję do 2030 roku. Bank Światowy argumentuje swoje stanowisko osłabieniem popytu jubilerskiego (konsumenci uciekają od rekordowo drogich wyrobów) oraz stabilizacją podaży.
Jeszcze dynamiczniejszą trajektorię Bank Światowy przewiduje dla srebra. W 2026 roku cena ma wynieść średnio 70 dolarów za uncję (wzrost o 76% r/r!). Kluczowym czynnikiem, oprócz inwestycji, jest rosnące wykorzystanie srebra i platyny w przemyśle (fotowoltaika, AI), co ma pogłębić niedobór podaży na rynku. To potwierdza tezę o „srebrnym gambicie” Chin, które masowo gromadzą kruszec, dostrzegając jego strategiczne znaczenie.
Eksperci Banku Światowego ostrzegają: największą przeszkodą dla stabilnego wzrostu pozostaje inflacja. Jej paliwem jest gwałtowny wzrost cen energii i towarów (prognozowany skok cen energii o 24% w 2026 r.). Może to stworzyć paradoksalną sytuację, w której złoto stanie się „ofiarą” własnej natury – wyższa inflacja zmusi banki centralne do utrzymywania wysokich stóp procentowych, co wzmocni dolara i okresowo uderzy w wyceny kruszców.
Podsumowując: choć Bank Światowy studzi nastroje, prognozując lekki spadek cen złota w 2027 roku, rynek patrzy znacznie dalej. W obliczu niedoborów podaży srebra i platyny w przemyśle oraz niesłabnącego popytu inwestycyjnego, złoto pozostaje fundamentem bezpieczeństwa w portfelu na 2026 rok.
*****
Michał Tekliński – ekspert rynku złota z ponad dekadą doświadczenia w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych, a w Goldsaverze jest głównym analitykiem. Wytrawny obserwator geopolityki i gospodarki.
O Grupie Goldenmark
Grupa Goldenmark (właściciel Goldsaver) to wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych. W ciągu 15 lat działalności firma dostarczyła Polakom ponad 600 tys. uncji (ok.20 ton) fizycznego złota. Posiada 24 salony premium w największych miastach Polski.






.jpg)