Media

Wiele wskazuje na to, że popyt na złoto w Polsce w całym 2022 roku wyniesie około 16 ton. Jeśli tak się stanie, będzie to kolejny rok z rzędu z pobitym rekordem wolumenu sprzedaży. Królewski metal przyciąga nie tylko inwestorów, ale i oszustów. Warto wiedzieć, jak wykrywa się fałszerstwa na rynku złota.

Złoto pozostaje pod presją dolara umacniającego się ze względu na jastrzębią politykę FED. Wielu inwestorów dostrzega jednak w tej sytuacji okazję i wykorzystuje ten czas na zakupy – zwraca uwagę Michał Tekliński, dyrektor ds. rynków międzynarodowych w Goldenmark.

Rosyjskie diamenty po cichu wracają do obrotu. W cieniu zachodnich sankcji rosyjska perła w koronie spółka Alrosa ponownie sprzedaje diamenty o wartości ponad 250 mln dolarów miesięcznie. - Podobnie jak w przypadku ropy i gazu, Rosja częściowo obchodzi sankcje - mówi money.pl Michał Tekliński, dyrektor ds. rynków międzynarodowych w Grupie Goldenmark.

W 2021 roku wielkość polskiego rynku złota – zgodnie z szacunkami firmy Goldenmark – wyniosła 14,2 tony. Pierwsze półrocze 2022 utrzymało popyt na królewski kruszec na wysokim poziomie, który eksperci oszacowali na 8 ton. Dla porównania, w całym roku 2020 Polacy zakupili 9,3 tony złota, a w 2019 – 5 ton.

W pierwszym półroczu 2022 popyt na złoto utrzymał się na wysokim pułapie, kształtując polski rynek tego kruszcu na poziomie około 8 ton - wynika z raportu Goldenmark. Z kolei w ujęciu globalnym zapotrzebowanie na żółty metal w pierwszych sześciu miesiącach bieżącego roku wyniosło niespełna 2189 ton.

Złoto i srebro są dziś dużo tańsze niż w szczycie marcowej paniki rynkowej wynikającej z napaści Rosji na Ukrainę. Od tamtej pory uncja "żółtego metalu" potaniała z 2060 do 1720 dolarów, a uncja srebra z 27,50 do 18,30 dolara. Jeśli jednak w najbliższym czasie amerykański bank centralny, zaniepokojony symptomami recesji, obierze nieco łagodniejszy kurs w polityce monetarnej, metale szlachetne mogą znów podrożeć.